cze 13 2010

just give me a pain that i am used to


Komentarze: 4

czas chyba powrócić do przygód z psychiatrami, bo świat w mojej głowie ma się nijak do tego na zewnątrz. pierwszy krok - odebranie prawa do życia w społeczeństwie. jedyne co potrafię to odpychać tych, którzy gotowi są dla mnie zrobić wszystko i ciągnąć do potworów, którzy mają mnie za nic; czy to powinno charakteryzować istotę społeczną? mam dość brnięcia w ślepą uliczkę, mam dość odbierania sobie własnoręcznie spokoju, ciepła, potoku niczym nieograniczonej miłości. niech coś bardzo ciężkiego spadnie na moją pustą głowę i zaprowadzi w niej porządek, bo jakkolwiek mocno bym nie chciała, ja tego zrobić nie potrafię. nie depczę z radością po życiu tego, który nie widzi granic w tym, co mógłby mi oferować. po raz pierwszy chcę dać komuś tyle samo, a nawet więcej. dlaczego nie jestem do tego zdolna? takiej tragedii jeszcze nie było, los jest niesmacznie przewrotny. unoszę białą flagę.

na-kacu : :
dissertation editing
14 września 2011, 21:27
Nie poddawaj się! Nie wszystko jest stracone! Następna będzie trochę lepiej, zobaczysz!
14 czerwca 2010, 16:17
ps. czy zauwazyłas,ze w spotkaniach z psychiatrami odnosnie ogolnego bycia pojebem i nalogowcem namietnym chodzi wlasnie o uzaleznienie od terapii?
14 czerwca 2010, 16:16
cos mi sie gg pieprzy,chcialam Ci odpisac,ale zawiesza sie ciagle to pisze tu.ja bede w kg na sunrise(nie smiej sie:P) w pl bede po 24 lipca na jakies 4 tygodnie i jako punkt honorowy stawiam sobie spotkanie z Toba,nawet gdyby to mialo byc na ksiezycu :P
13 czerwca 2010, 17:11
nosz kurwa.znowu to samo.

teraz wchodze na Twojego bloga i widze ten sam przekaz co u siebie z rana.
chyba jestesmy swoimi mentalnymi klonami. chce sie z Toba koniecznie spotkac jak bede w pl

Dodaj komentarz